GOŚĆ


Choć cichy gość, a kłopotów dość.
Dla późnych gości pozostają kości.
Dla proszonego gościa wiele potrzeba.
Dobrze ten gości traktuje, co wesołość pokazuje.
Gdy się zdarzą goście uczciwi, to się i gospodarz przy nich pożywi.
Gdzie gości gromada, niesmaczna biesiada.
Gościa nieproszonego za drzwi wynoszą.
Gość częsty i długi rychło się sprzykrzy.
Gość i ryba trzeciego dnia cuchnie.
Gość, który nic nie przyniesie, niech się prześpi w polu, w lesie.
Gość na bankiet nieproszony, nie bardzo bywa uczony.
Gość nierozmowny za beczkę stoi.
Gość nie w porę gorszy od Tatarzyna.
Gość przybyły na chwilę, widzi w koło na milę.
Gość tylko trzy dni gościem w domu.
Gość w dom, cukier do kredensu.
Gość w dom, kubeł wody do rosołu.
Gość w dom, pilnuj żony.
I gość miły, i chleba żal.
Im gość rzadszy, tym milszy.
Jaki gość, taka jemu cześć.
Niezbyty gość, kłopotu dość.
Nie znęcisz gości potrawą, lecz ujmującą postawą.
Sam nie jedz, a gościowi daj.
U kogo wielu gości bywa, od tego trudno dług odebrać.
W dom przed gościem, z domu za gościem.
Więcej gość za godzinę w cudzym domu ujrzy, niż gospodarz za rok.


powrot do poprzedniej podstrony...

szukasz przysłowia :) wejdź i czytaj na przyslowia.ceneos.info