PAN
Co komu pasuje: panu zegarek do boku, chłopu bat do pleców.
Choćby był największym panem, do dwóch sztuk mięsa nie zje.
Czego panowie nawarzą, tym się poddani poparzą.
Często się zdarza, że pan wyjdzie na nędzarza.
Gdzie pan, tam sługa.
Gdzie się panowie kłócą, tam się chłopi młócą.
Jacy panowie, tacy poddani.
Jak chcesz być panem, to niech cię kosztuje.
Jak nie będzie chama, nie będzie i pana.
Jaki pan, taki kram. Jaki pan, taki plon.
Każdy pan na swoich śmieciach.
Kiedy pan bogacieje, ze sługi pot się leje.
Kiedy pani serce sprzedaje, służąca powinna brać targowe
Kogo łaska pańska nosi, lepszego konia nie prosi.
Kto panu daruje, diabeł z tego żartuje.
Łatwiej być panem drugich, niż samego siebie.
Najgorszy z chłopa pan.
Nie ma gorszego tyrana, kiedy się chłop dostanie na pana
Obiecał pan kożuch — ciepłe słowo jego.
Pan każe, sługa musi.
Pan postraszy, a słudzy zabili.
Pan, urząd, marszałek: ma być jak kryształ.
Pan się na sługę za żywota jeży, po śmierci równo z nim w kostnicy leży.
Panowie dawno by pozdychali, by im chłopkowie nie dali.
Panowie wiele dają, kiedy nic nie biorą.
Panów mnóstwo czyni ubóstwo.
Panu niegrzeczność za cnotę uchodzi.
Pańska prośba gorsza, niż groźba.
Pańska rzecz obiecać, a chłopska dotrzymać.
Pańskie słowo więcej znaczy, niż chłopskie pieniądze.
Po złym panie bywa gorszy.
Stworzył Pan Bóg na pana, tylko pieniędzy nie dał.
Ten pan, co jeść daje.
Trudno dwom panom służyć.
Wielkiemu panu wiele trzeba wybaczyć.
Wszyscy na świecie panami być nie mogą.
Z wielkimi panami niedobrze żartować.
Znać pana po dworze.
Z panem a dworem, jak z ogniem: z bliska się sparzysz, z daleka nie zagrzejesz.
Żart pański stoi za gniew i w gniew się obraca.
powrot do poprzedniej podstrony...