BABA
Baba babę całuje, a za oczy obgaduje.
Baba bez brzucha, jak garnek bez ucha.
Baba czego nie zrobi językiem, to krzykiem.
Baba diabłu by łeb urwała.
Baba gorsza, niż diabeł.
Baba gruba, chłopa chluba.
Baba i diabła oszuka.
Baba ma w sobie opałkę ognia na siedmiu chłopów.
Baba nie zając, nie uciecze.
Baba o szydle, a dziad o mydle.
Baba skrzy, to chłop drży.
Baba w progi, cisza w nogi.
Baba w płaczu, mężczyzna w pałaszu szuka obrony.
Baba z wozu, koniom lżej.
Babę bij, bo się wścieknie.
Babi naród zawsze chytry.
Babska rzecz narzekać, a żydowska rzecz ręce założywszy czekać.
Babski język i babska prawica, nigdy nie zhańbią szlachcica
Baby, brzytwy i zegarka nie pożyczaj!
Baby i kijem nie dobije.
Bies tam nie dowiedzie, gdzie baba dojedzie
Chałupa bez płota, a baba bez chłopa — to jedno.
Chrzanu nie przetrzesz, baby nie przeprzesz.
Czego baba nie zmyśli, to diabeł zmyśli.
Daj babie wierzch, to ona jeszcze czubka chce.
Diabeł pieści, a baba oczy wydrze.
Dwie baby i jedna gęś — gotowy jarmark.
Gdy się baba rozpanoszy, to i diabła wypłoszy.
Gdyby babcia miała wąsy, to by dziadkiem była.
Gdzie baba rai, tam diabeł żeni.
Gdzie baba rządzi, tam czeladź błądzi.
Gdzie baba, tam i pchły.
Gdzie diabeł nie może, tam babę pośle.
Głupia baba gorsza, niż szarańcza.
Jak baba kijanką nie poradzi, to myśli płaczem.
Jak jedna baba stanęła między wiatrakiem, a wodnym młynem i zaczęła gadać — wiatrak ustał, młynowi wody zabrakło, a baba jeszcze gadała.
Jak się baba rozigra, to i końca nie ma.
Jak się baba uprze, to jej nosa nie utrze.
Jak się baby całują, deszcz powodują.
Jak sobie co baby wbiją w głowę, obcęgami nie wyciągniesz.
Jedna baba kamień do studni wepchnie, a dziesięciu chłopów dobywać go nie może.
Jedna baba w mieście więcej narobi hałasu niż chłopów dwieście.
Kapusty nie przesieka, baby nie przeszczeka.
Każda baba doktor.
Każda baba z natury uparta.
Każdemu wolno płakać po swojej babie, jak mu się chce.
Kiedy baba chleb piecze, to się omal nie wściecze, a jak chusty pierze, to ją diabeł bierze.
Kogo stara baba pochwyci, temu na podzwonne dać.
Kto ma za sobą panów i baby, ten daleko zajdzie.
Kto się babą zastawia, ten się na śmiech wystawia.
Kto słucha baby, pójdzie na dziady.
Kto starą babę pocałuje, sto dni odpustu dostępuje.
Kto ma babę na dyszlu, a na licu złoto, czego diabeł nie może, niech się kusi o to.
Kto wozu i baby nie smaruje, temu oboje głowę trajkocą.
Kto z babą wojuje, pewno pożałuje.
Łatwiej sto zegarków, niż dziesięć bab zgodzić.
Łatwiej zgodzić stu chłopów, niż trzy baby.
Na babę nie ma jak druga baba.
Na babski upór nie ma lekarstwa.
Na spółce z babą to i diabeł źle wyszedł.
Najlepsza jest baba pieczona.
Nie baby rej wodzą w senacie.
Nie ma mięsa bez kości, a baby bez złości.
Nie ma ziela na babskie wesela, nie ma rutki
na babskie smutki.
Nie miała baba kłopotu, kupiła sobie prosię.
Nie pomoże bielidło, kiedy baba straszydło.
Nie trzeba mu psa, bo go baba obszczeka.
Nim się baba uszpili, chłop zajdzie pół mili.
Od złośliwej baby sam diabeł schowa się w ziemię.
Oszukała baba, oszukali i babę.
Pies babę za spódnicę, a baba męża za łeb.
Połknął czart babę, ale nie mógł jej strawić.
Rada baba, że ją chwalą.
Stare baby do porady, młode do uciechy.
Stare baby wiedzą, co w piekle warzą i jedzą.
Starej babie do tańca diabeł gra na skrzypcach.
Starej babie i chałupie, nigdy nie dogodzisz.
Starej babie lada grabie.
Sto bab, sto rad.
Stroi baba firleje, kiedy sobie podleje.
Szoruj się, babo, piaskiem i wodą, diabła zjesz, nie będziesz młodą.
Uczepiła się baba Żyda, że jej ksiądz drogę przejechał.
Ukróć, człeku, babie ozór, a stracisz do kłótni pozór.
Woda młynem, wiatr — śmigami, a złą babę — diabeł obraca.
Wół rogami, a baba językiem kole.
Z babą i diabłem lepiej nie zaczynać.
Z babą jest źle, ale bez baby jeszcze gorzej.
Z babą, nigdy nie wyjdziesz na swoje.
Z babą zła sprawa.
Z babskiej mowy swar gotowy.
Z młodej baba być może, jak jej dojdą lata, z baby dziecię nie będzie do skończenia świata.
Zaprzedać się babie a diabłu — na jedno wychodzi.
Zdrowa baba, chorego chłopa przeskoczy.
Znajdzie męża baba stara, gdy ma za zapaską bitego talara.
Znajdzie się, jak mówią, szydło na niecnotliwej baby motowidło.
powrot do poprzedniej podstrony...